fajne.wydarzeniadlamezczyzn.net
  • Nowości
  • Wreszcie koniec roboty
  • Oj ne chody Hryciu Taj na weczernyciu
  • 2 Jądro komórkowe-W toku
  • Obach spojrzał nań
  • I znowu popełnił błąd
  • - Doskonale W takim razie
  • Mogą tam posiedzieć W przeciwnym
  • - Myślę - rzekł Richelieu
  • - A jednak profesor Niestierow
  • Oficer podjechał cwałem-Pan
  • -Tu Monk słyszysz mnie
  • Kultury glonów w sztucznej
  • XVIII PIERWSZY SALUT-W
  • - Przede wszystkim na zakłady
  • Czołem panie poruczniku-twój
  • Gry Dla Dzieci
  • Katalog
  • Blaty corian
  • Oficer podjechał cwałem-Pan

    Wilk i Zając |katalog |moderowany precel

    „Oficer podjechał cwałem.
    Pan porucznik Saraniecki, tak Porucznik „Rekin" jestem! Przyjmujecie warunki...
    — Nie mamy przecież innego wyjścia — odparł Saraniecki. — Jesteśmy okrążeni.
    — Jasne. Wasi żołnierze odłożą broń i oddalą się od niej. Oficerowie zachowają tylko pistolety. Dowództwo
    obejmuję ja. Kto spróbuje oddalić się bez mego zezwolenia, zostanie zabity! Po zakończeniu formalności uda . jemy się prosto do sztabu naszej armii. Rozbrojenia dopilnuje mój adiutant, podporucznik „Jastrząb". Przystępuj pan do wykonania!
    —Rozkaz! — odrzekł Saraniecki.
    Odjeżdżając usłyszał jeszcze głos porucznika „Rekina" — „Piast"! Ściągnij no galopem szwadrony. Musimy się teraz szybko uwinąć. Mogą się napatoczyć samochody z wojskiem. Saraniecki podciął konia ostrogami i zatrzymał się przed dwuszeregiem.
    — Żołnierze! — zawołał. — Warunki rozbrojenia zostały potwierdzone. Na moją komendę drugi szereg trzy kroki w tył — marsz! Połóż broń! Całość — w tył zwrot! Pięć kroków naprzódmarsz!
    — Dwa kroki od broni... To za blisko — zaprotestował „Jastrząb".
    — Pozwoli pan, że wrócę do szeregu. Dalej będziemy wykonywać pańskie rozkazy! — odrzekł Saraniecki, po czym zwrócił się do żołnierzy“(11)

    <<<< - A jednak profesor Niestierow | -Tu Monk słyszysz mnie >>>>

    Timon i Pumba |Gry Internetowe |katalog

    zdjęcia ślubne |Toto Mix |katalog