-Tu Monk słyszysz mnie
spływy kajakowe |Wojownicze Żółwie Ninja |lokata strukturyzowana
„—Tu Monk, słyszysz mnie, Sem
— Wszystko w porządku, Monk, do miejsca, w którym ostatni raz miałeś kontakt z Beccarim,
pozostało mi jakieś pięć kilometrów. Zaraz uruchomię pelengator. Musi tu przecież być. Jaką masz szybkość
— Ponad dwieście. Monk, dogonię cię za kilka minut. Widzę już dyszę twojego silnika. Może warto zwolnić, żeby nie przeoczyć Beccariego Jeśli ma jakiś defekt
— Nic mu nie będzie, a tamci... to znaczy myślę, że najpierw trzeba sprawdzić...
Otóż właśnie. Człowiek Najpierw trzeba sprawdzić, czy nie da się porozmawiać z obcymi. Jeśli to rzeczywiście obcy, pierwszy raz w historii naszego świata, obcy, którzy sparaliżowali pojazd Beccariego. Co mu się mogło, do diabła, przydarzyć z tą łącznością
Zostało mi mniej niż pięć kilometrów. Byłem tak blisko, że na dobrą sprawę powinienem już stanąć, jeśli nie chciałem się zdekonspirować. Ale w końcu nie przyleciałem tutaj tylko po to, żeby kryć się przed ludźmi. A poza tym... gdyby udało mi się dotrzeć tam przed nimi i gdyby przypadkiem ci obcy byli tak samo włochaci jak ja, to może mnie, w mojej obecnej postaci, przepuściłyby ich automaty. Oczywiście będę musiał zostawić janusa... prawda. Przecież nie mogę pokazać się ludziom...“(12)
auto skup |Pingwiny z Madagaskaru |Smerfy
„—Tu Monk, słyszysz mnie, Sem
— Wszystko w porządku, Monk, do miejsca, w którym ostatni raz miałeś kontakt z Beccarim,
pozostało mi jakieś pięć kilometrów. Zaraz uruchomię pelengator. Musi tu przecież być. Jaką masz szybkość
— Ponad dwieście. Monk, dogonię cię za kilka minut. Widzę już dyszę twojego silnika. Może warto zwolnić, żeby nie przeoczyć Beccariego Jeśli ma jakiś defekt
— Nic mu nie będzie, a tamci... to znaczy myślę, że najpierw trzeba sprawdzić...
Otóż właśnie. Człowiek Najpierw trzeba sprawdzić, czy nie da się porozmawiać z obcymi. Jeśli to rzeczywiście obcy, pierwszy raz w historii naszego świata, obcy, którzy sparaliżowali pojazd Beccariego. Co mu się mogło, do diabła, przydarzyć z tą łącznością
Zostało mi mniej niż pięć kilometrów. Byłem tak blisko, że na dobrą sprawę powinienem już stanąć, jeśli nie chciałem się zdekonspirować. Ale w końcu nie przyleciałem tutaj tylko po to, żeby kryć się przed ludźmi. A poza tym... gdyby udało mi się dotrzeć tam przed nimi i gdyby przypadkiem ci obcy byli tak samo włochaci jak ja, to może mnie, w mojej obecnej postaci, przepuściłyby ich automaty. Oczywiście będę musiał zostawić janusa... prawda. Przecież nie mogę pokazać się ludziom...“(12)
auto skup |Pingwiny z Madagaskaru |Smerfy